Porto – wino i sardynki. Letnie wypady 2012 14/07/2013

porto

Wino i sardynki. Tak już chyba do końca życia będzie mi się kojarzyć Porto. Nie żałuję, że na swoje dwutygodniowe wakacje wybrałam właśnie to miejsce. I gdybym jeszcze raz miała podejmować taką decyzję, chyba znowu byłaby taka sama. Spędziłam tam świetnie czas ze swoją rodziną. Jako, że mój mąż jest wielkim wielbicielem architektury za dnia zwiedzaliśmy wszystkie ważne miejsca. Przekonaliśmy się, że nie ma chyba żadnego kierunku architektonicznego, jakiego nie można by znaleźć w Porto.

porto noca

Wieczory zaś spędzaliśmy na popijaniu wina porto w hotelu. Naprawdę, świetnie zrelaksowałam się w trakcie tych wakacji. Z o wiele większym zapasem sił wróciłam później do pracy. Jestem całkowicie zachwycona tym miastem. Chciałabym tam jeszcze znowu kiedyś powrócić. Lepszych wakacji dla siebie i dla swojej rodziny nie mogłam chyba sobie wymarzyć.

porto stare miasto

Każdy, kto kiedykolwiek się tam znajdzie, naprawdę powinien czas tam spędzony wykorzystać co do ostatniej sekundy. Każdy też znajdzie tam coś dla siebie, niezależnie od tego, czy będzie chciał więcej zwiedzać, czy odpoczywać w cieniu Starego Miasta. Podjęcie decyzji o spędzeniu tam wakacji było naprawdę strzałem w dziesiątkę.

porto widok na most

Z Porto jedziemy do Madrytu , nie dużo mamy czasu na zwiedzanie ale kilka fotek zrobimy i zamieścimy!!!

Comments are closed.